2 Obserwatorzy
21 Obserwuję
marczewek

marczewek

Droga ucieczki

Droga ucieczki - C.J. Box W 2010 roku Albatros wydał zaraz po sobie trzy książki debiutujących u nas autorów, Avy McCarthy, Meg Gardiner i własnie CJ Boxa. Pamiętam to dobrze bo czytałem je jakoś niedługo po sobie. Z tych trzech to właśnie książka CJ Boxa pozostawiła najsłabsze wrażenie. Jeśli miałbym wtedy wybierać, to własnie Avie dałbym drugą szanse, ale niestety stało się inaczej. Z pewnością duża w tym zasługa albatrosowego haka często na książkach stosowanego, mianowicie porównania do Harlana Cobena. Ale jeśli mam być szczery, mimo że nie jestem jakimś superfanem Harlana, to Box mu do pięt nie dorasta. Droga ucieczki, od której się podobno rozpoczęła międzynarodowa kariera jest przyzwoita, ale ja bym jej żadnej nagrody nie przyznał. Dwójka dzieci ucieka z domu, i w lesie widzi jak trzech facetów zabija swojego kumpla, oni to widzą i od tej pory nie są bezpieczne. Jeśli dodamy do tego fakt że ci faceci to byli gliniarze, to znak że dzieci szans wielkich nie mają. Do tego w mieście pojawia się kolejny gliniarz, którzy po przejściu na emeryturę zamierza rozwiązać ostatnią gnębiącą go sprawę, a jej trop wydaje się urywać właśnie tutaj. Wprawdzie książkę czyta się dobrze, historia jest nawet dość interesująca, ale jednak bardzo naciągana. Pisana jest językiem znanym z Cobena, mało zbędnych opisów, wartka akcja, prosty język, ale jednak brak tego błysku.