2 Obserwatorzy
21 Obserwuję
marczewek

marczewek

Ofiara 44

Ofiara 44 - Tom Rob Smith (opinia z marca 2013) Przypomniałem sobie czytaną jeszcze w 2008 temu książkę Ofiara 44. Zainteresowała mnie zaraz po ukazaniu się w Polsce, a to z dwóch powodów. Po pierwsze był to literacki debiut młodego pisarza, a po drugie ukazała się niemal równocześnie z zagraniczną premierą. Co nie było (i nie jest) tak znowu często spotykane. Potem się trochę nią interesowałem, różne nominacje do nagród i takie tam. Rok później ukazała się kontynuacja, myślałem że Prós ją wyda równie szybko. Przeliczyłem się, bo książka ukazała się dopiero w tamtym roku w... Albatrosie. Głównym bohaterem książki jest Lew Demidow, agent MGB (Ministerstwa Bezpieczeństwa Krajowego), jest ślepym zwolennikiem władzy, uważa że to co robi służy lepszemu dobru. Nie ma problemu z aresztowaniami, tuszowaniem przestępstw, bo to mniejsze zło. Dostaje zadanie zatuszowanie śmierci małego dziecka, które według ojca, również oficera MGB zostało zamordowane, a według dowództwa tylko zginęło na torach. Lew się z tego sumiennie wywiązuje. Kolejnym zadaniem jest znalezienie zbiegłego weterynarza, rzekomo szpiega - również się z tego wywiązuje. Niedługo później uświadamia sobie że stracony weterynarz był niewinny, a osoby które wydał dzięki torturom, również nie mają nic wspólnego z tym o co są podejrzewane. Gdy w kręgu podejrzeń pojawia się jego żona, Lew uświadamia sobie że ktoś chce go zniszczyć. Zdegradowany, zmuszony jest do wyjazdu na daleki wschód kraju, gdzie dowiaduje się że morderstw dzieci, z których jedno zatuszował, jest dużo więcej. Ale nikt się tym nie interesuje, oskarża się o nie przypadkowe osoby, a morderca działa nadal. Lew ryzykując pozostałe mu resztki wolności, postanawia prowadzić prywatne śledztwo, w którym nie może liczyć na żadnych sojuszników. Książka po powtórnej lekturze nic nie traci, czytało mi się ją równie przyjemnie. Niesamowita historia, duszna atmosfera stalinowskiej Rosji. Terror w najczystszej postaci. Polecam każdemu, szczególnie tym zafascynowanym tym historycznym okresem. Poprzednim razem książka tak się mi spodobała że nie mogłem się doczekać kontynuacji, niestety srogo się zawiodłem na wydawcy. Teraz bądź co bądź dzięki Albatrosowi, mam okazję wreszcie nadrobić zaległości.