2 Obserwatorzy
21 Obserwuję
marczewek

marczewek

Koszmar na różowo

Koszmar na różowo - John D. MacDonald Koszmar na różowo, jest pierwszą książką z Travisem, jaką przeczytałem. Ale nie ma tu żadnych odniesień do pierwszej części, więc możliwe że kolejność czytania jest mało ważna. Co do książki to nie jestem pod wrażeniem, jeśli jest równa poziomem jedynce, to ja podziękuję. Chyba że to wypadek przy pracy, i kolejne są lepsze. Odnalazłem w tej książce wiele punktów wspólnych z serią Lee Childa, lecz moim zdaniem Lee swoją serię bardzo ubarwił i wzmocnił, dzięki czemu jest o wiele ciekawsza. Pierwsze to wojenna przeszłość - i McGee i Reacher mają wojskową przeszłość. Drugie to postawny wzrost obu panów - bo obaj mają w okolicach 2 metrów. Trzeci punkt to pakowanie się w kłopoty, McGee robi to z powodów "zawodowych", bo jako "konsultant" czasem musi sobie ubrudzić ręce. Reacher robi to przypadkowo, podczas podróży po kraju. Jest też czwarty (bardzo ciekawy) punkt - mianowicie "kazirodcza miłość" - Jack Reacher w części 3 i 4 rozkochuje w sobie córkę generała Garbera - swojego zwierzchnika i przyjaciela. Travis natomiast siostrę swojego przyjaciela z wojska. Jestem fanem Lee Childa i Jacka Reachera, więc bohater mający podobne cechy nie robi takiego oszałamiającego wrażenia. Poza tym książka jest dość cienka, a co za tym idzie historia jest mało rozbudowana, wątki są króciutkie i spłaszczone. Wszystko jest jakoś tak znienacka wstawiane, potem szybko się zamyka. Dialogi lepsze niż w Przylądku, ale generalnie uważam że czytałem w tym roku dużo lepszych książek. Piszę otwarcie - zawiodłem się bardzo.