2 Obserwatorzy
21 Obserwuję
marczewek

marczewek

Prawda o sprawie Harry'ego Queberta

Prawda o sprawie Harry'ego Queberta - Joël Dicker Zeszło mi stanowczo za długo niż myślałem, ale w końcu się udało - skończyłem. Co do książki to z powodzeniem można sobie odpuścić, przez te dwa tygodnie mógłbym przeczytać coś innego o wiele lepszego. Faktycznie książka wciąga, ale nic poza tym. Nie wciąga aż tak żeby się chciało czytać bez przerwy (miałem kilka dni przestojów) ani też nie jest tak słaba żeby ją rzucić w kąt. Młody pisarz Marcus Goldman dowiaduje się że jego mentor (również pisarz) Harry Quebert zostaje głównym podejrzanym w sprawie o zabójstwo piętnastoletniej Noli. Marcus postanawia pojechać do Aurory i przeprowadzić własne śledztwo. Wkrótce na jaw wychodzą niepokojące fakty z życia mieszkańców, a Marcus poznaje nieznaną do tej pory twarz swojego przyjaciela. Uważam za przesadzone zachwyty nad tą książką, bo napisanie 700 stronicowego tomiszcza wymaga wielkich umiejętności, żeby się gdzieś nie potknąć. A w tej książce potknięć jest sporo, niestety. Podczas śledztwa Marcus kilkukrotnie dochodzi do prawdy, i za każdym razem otrzymuje jakieś nowe dane, które kompletnie zmieniają bieg wydarzeń. I tak jak bieg wydarzeń się zmienia, tracą sens wcześniejsze prawdy i w końcu dochodzi do tego że wydaje się że to jedna wielka ściema. Rozwiązanie zagadki kompletnie niepoważne i głupie. PS. dopisałem to 20.01.2014 Wskazówka dla tych co czytali i im się podobała: - prześledźcie jeszcze raz całą akcję, drogę do poznania prawdy. Pomyślcie trochę nad tym dlaczego sprawca zrobił to co zrobił, po morderstwie. PS2. Książki już właściwie nie pamiętam.