2 Obserwatorzy
21 Obserwuję
marczewek

marczewek

Żelazny dom

Żelazny dom - John Hart Dorobek literacki tego interesującego pisarza to jak do tej pory cztery pozycje. Ta jest właśnie tą ostatnią. John Hart należy do autorów, którzy nie dają się zaszufladkować. Debiutował powieścią prawniczą, potem napisał kolejną. Ale jeśli ktoś myślał że autor zostanie "kolejnym Grishamem" to się pomyli, bo dwie kolejne już bardziej przypominają bardziej thrillery Phillipa Margolina. Są takie książki, które czyta się z przyjemnością, i nie chce się od nich oderwać, a ta właśnie do nich należy. Powieść ma właściwie dwa współczesne wątki, i dodatkowy trzeci, który dzieje się dwadzieścia lat wcześniej, będący prologiem całej obecnej głównej akcji. Michael zakochał się bez pamięci, ale ukrywa przed ukochaną, że jest jednym z szefów nowojorskiej mafii. Jego przybrany ojciec, boss mafijny umiera na raka, i prosi go o skrócenie cierpień. Jego brat Julian adoptowany przez senatora i jego żonę, cierpi z powodu jakiejś traumy. Śmierć bossa powoduje tąpnięcie w mafijnej rodzinie, tylko on wiedział gdzie są konta i hasła, na których są miliardy dolarów. Czy przekazał je Michaelowi przed śmiercią? To zaledwie początek tej niesamowitej historii, stopniowo autor dokłada do pieca coraz więcej i więcej. Nie przestaje szokować, wprowadza nowe postacie, dodaje kolejne wątki, inne subtelnie łączy. Kiedy już myślimy że wiemy o co chodzi, znów coś zmienia bieg wydarzeń. Nieraz zdarza się że książka sprawia kapitalne wrażenie, a cały urok pryska przez uwalone zakończenie. W tym przypadku jest inaczej. Świetne zakończenie, jeszcze zwiększa pozytywną opinię o książce. Kolejna rewelacja. Kolejny raz polecam.