2 Obserwatorzy
21 Obserwuję
marczewek

marczewek

Solo

Solo - William Boyd Bonda do tej pory znałem jedynie z filmów. Książek nie czytałem, nawet spotkałem się z opinią że powieści Iana Fleminga są dość słabe. Nie wiem, nie czytałem, ale oglądałem filmy, więc jakoś nie śpieszno mi do nich. Po śmierci Fleminga postanowiono powieści kontynuować. James Leasor odmówił, więc pierwszą napisał Kingsley Amis. Na dłużej z Bondem wytrwali John Gardner i Raymond Benson. Po Bensonie (po 2003 roku), kolejne części Bonda napisali Sebastian Faulks (Piekło poczeka), Jeffrey Deaver (Carte Blanche) i ostatnią właśnie William Boyd. Dwa razy podobno odmówił Lee Child, który z powodzeniem co roku pisze kolejną książkę z Jackiem Reacherem. Jaki jest nowy Bond? Jak sam Boyd pisze w przedsłowiu, postanowił przywrócić Bondowi biografię znaną z książek Fleminga, a tym samym odrzucić nową zaproponowaną przez poprzedników. Bond znów jest weteranem II Wojny Światowej, żyje i (kolejny raz) ratuje świat w latach 60. Tym razem akcja dzieje się w Afryce, a Bond będzie musiał zmierzyć się z godnym przeciwnikiem. Trudno mi się oceniać książkę, nie znając poprzednich, ale historia jest napisana w bondowskim filmowym stylu. Schemat ten sam, mniej więcej podobna akcja. Tylko Bond jest trochę inny, już nie tak nieśmiertelny, bardziej podobny do tego znanego z filmów z Danielem Craigiem. Dobry materiał na film. Bond 24 ma być podobno kręcony na podstawie Piekło poczeka, więc jest nadzieja.