2 Obserwatorzy
21 Obserwuję
marczewek

marczewek

Kołyska Judasza

Kołyska Judasza - Ben Berkeley Ojj, strasznie kiepska ta końcówka miesiąca. Trafiły mi się trzy bardzo przeciętne, żeby nie powiedzieć beznadziejne książki. Kołyska Judasza od początku mi nie pasowała, potem na chwilę się rozkręciła, ale na krótko. Wszystko jakoś strasznie ślamazarnie się rozwijało, było nudne i mało interesujące. Kompletny brak emocji, tematyka książki dość mroczna, a wszystko tak bezpłciowo pisane że aż strach. Mniej więcej od połowy czytałem po łebkach, żeby tylko skończyć i dowiedzieć się "kto zabił". Hmm, moment zlikwidowania mordercy z litości przemilczę. Przypominała mi się identycznym stylem pisana równie marna Mroczna kolekcja Teda Dekkera. PS. Ciekawa historia z tą książką. Akcja dzieje się w Ameryce, napisana przez Amerykanina niemieckiego pochodzenia, a wydana jedynie po niemiecku. I teraz po polsku. PS2. Jest już drugi tom.