2 Obserwatorzy
21 Obserwuję
marczewek

marczewek

Piąty świadek

Piąty świadek - Michael Connelly Kiedy Michael Connelly obok swojego sztandarowego cyklu z charakterystycznym nieprzekupnym i idealistycznym gliniarzu Harrym Boschu umieścił nowy - z trudnym do scharakteryzowania prawnikiem Mickym Hallerem - chyba nikt się nie spodziewał (autor chyba też) że te cykle zaczną się wzajemnie przenikać i łączyć. Piszę nikt, bo w pierwszej części o Hallerze nie było mowy że obaj bohaterowie są przyrodnimi braćmi, i w kolejnych książkach, bardzo sporo ich połączy. Piąty świadek, w przeciwieństwie do poprzedniej wspólnej, należy już tylko i wyłącznie do cyklu z Hallerem. Więc tym razem głównym miejscem akcji jest sąd i sprawa sądowa. Mickey Haller przez zły stan gospodarki zostaje zmuszony do zweryfikowania sfery swojej prawniczej działalności. Wielka fala egzekucji majątków sprawia, że w tym upatruje nową okazję do zarobienia czegoś na utrzymanie swojego biura - mieszczącego się na tylnym fotelu Lincolna... Okazuje się że jedna z jego klientek, słusznie czy nie, zostaje oskarżona o zamordowanie jednego z szefów banku, w którym wzięła kredyt na mieszkanie. Jest winna czy ktoś ją zręcznie w morderstwo wrobił? Micky nie jest pewny, ale nigdy o to klienta nie pyta i właściwie nie chce tego wiedzieć. Cóż, Michael Connelly znów pokazuje że równie dobrze czuje się jako autor thrillerów prawniczych co powieści detektywistycznych. Fanom jego twórczości nie trzeba chyba polecać, a tym co nie znają sugeruję jak najszybsze go poznanie. Najlepiej od samego początku cyklu z Harrym Boschem. Zdecydowanie warto.