2 Obserwatorzy
21 Obserwuję
marczewek

marczewek

Przylądek Strachu

Przylądek Strachu - John D. MacDonald Wrażenia po przeczytaniu Przylądka są takie sobie. Książka nadgryziona zębem czasu i sporą liczbą przeczytanych już pozycji nie robi jakiegoś niesamowitego wrażenia. Jest to typowy kryminał noir oszczędnie pisany, bez jakiejś wielkiej mocy opisowej. Historia prosta, niezagmatwana, dialogi miejscami słabe, a czasem bardzo słabe. Max Cady dość nieoczekiwanie wychodzi z więzienia po trzynastu latach. Został skazany za próbę gwałtu na nieletniej. Sam Bowden, główny świadek oskarżenia i ten który gwałt udaremnił jest teraz prawnikiem, mężem i ojcem. Bohaterowie dość płytcy, główny bohater i jego rodzina nudni, nie wzbudzili mojej sympatii jakoś strasznie. Gdyby zginęli to bym nie płakał. Czarny charakter też jakiś taki "inwalidzki". Nie oglądałem chyba filmów, ale oceny mają całkiem niezłe. Wcale bym się nie zdziwił jeśli są lepsze od książki.