Czwarta książka o poznańskich milicjantach nie zawodzi. Czyta się ją równie ciekawie jak poprzednie, choć tym razem jest bardziej ponura, jako że dzieje się w okresie Stanu wojennego. Jeszcze kilka lat temu żyłem w błogiej nieświadomości, i jako fan amerykańskiej myśli kryminalnej, nie miałem pojęcia że i rodzimi autorzy potrafią napisać coś ciekawego. Cóż, żaden fan jakiejkolwiek odmiany kryminału czy thrillera nie powinien nie znać Ryszarda Ćwirleja. Nie wypada.